12. maja piłkarze Akademii rozegrali wyjazdowy mecz w Gryfinie. Gospodarzem był Energetyk, drużyna, która do tej pory nie przegrała w rozgrywkach juniora ani jednego meczu. Stawiało to piłkarzy przed dużą presją…
3 minuty. Tyle dokładnie potrzebowali zawodnicy Hutnika, żeby umieścić piłkę w siatce gospodarzy. A żeby udowodnić, że to nie przypadek, goście urządzili Energetykowi prawdziwy ostrzał i przez kolejne 10 minut niepodzielnie górowali na połowie przeciwnika. Niestety, dwie udane akcje pozwoliły gospodarzom najpierw wyrównać a potem objąć prowadzenie na 2:1. Przewaga nie utrzymała się jakoś długo. Po faulu w polu bramkowym, zawodnik Hutnika bezbłędnie wykorzystał rzut karny. Kiedy wydawało się, że pierwsza połowa nie przyniesie już żadnych zmian, nasi piłkarze pokazali ponownie na co ich stać i dwoma szybkimi strzałami usadzili piłkarzy Energetyka. Do szatni schodziliśmy z wynikiem 2:4.
Druga połowa rozpoczęła się piękną akcją Hutnika i golem na 2:5. Gospodarze wydawali się kompletnie rozbici. Zaczęły pojawiać się nerwy i emocje. W połowie drugiej części gry, po rzucie rożnym, zawodnik Energetyka pokonał naszego bramkarza i strzelił ostatnią w tym meczu bramkę. Mimo protestów naszych zawodników, że piłkarz gospodarzy faulował bramkarza, sędzia bramkę uznał. Pozostała część meczu to prawdziwa walka nerwów. Piłkarze gospodarzy desperacko próbowali odrobić straty. Piłkarze Hutnika natomiast niezbyt skutecznie starali się podwyższyć wynik. Jednak żadnej ze stron nie udało się strzelić. Koniec meczu. 3:5.
Ogromne brawa dla zawodników. Za to, że nie wystraszyli się „niepokonanego” Energetyka i pokazali, że potrafią wygrywać każde spotkanie.