Mecze z Czarnymi zawsze należą do trudnych i bardzo emocjonujących. Nie inaczej było i tym razem.
Gospodarze zaczęli spotkanie z impetem i zaskoczyli naszą obronę już w pierwszych minutach zdobywając bramkę.
Do końa pierwszej połowy niewiele się działo. Nasi piłkarze atakowali, ale nie mogli stworzyć dogodnej sytuacji. Nasza obrona świetnie odpierała wszelkie próby ze strony Czarnych.
Druga połowa zaczęła się szczęśliwie dla piłkarzy Akademii. Zaraz po rozpoczęciu gry bramkarz Czarnych musiał wyciągać piłkę. Niedługo potem obie drużyny zdobyły po jeszcze jednej bramce i zrobiło się 2:2.
Wtedy dopiero rozgorzały prawdziwe emocje. Gospodarze strzelili gola na 3:2 i prawie zaczęli świętować zwycięstwo. Bardzo im było nie w smak, że nasi piłkarze doprowadzili do wyrównania. Zaczęło się robić bardzo nerwowo. Pod sam koniec meczu został jeszcze kontuzjowany nasz bramkarz. Kiedy po zmianie na bramce, sędzia wznowiła grę, piłkarze Akademii rzucili ostanie siły do ataku i w piękny sposób pokonali obronę Czarnych.
Czarni – AP Huntik 3:4
Wielkie brawa za to, że jak zwykle walka trwała do samego końca.